Rozszerzenia potrafią zamienić zwykłą przeglądarkę w wygodne narzędzie do pracy, nauki i zakupów. Mają jednak szeroki dostęp do tego, co robisz w sieci, dlatego warto wiedzieć, jak je wybierać i na co zwracać uwagę przed instalacją.
Czym są rozszerzenia i jak działają
Rozszerzenie, zwane też dodatkiem lub wtyczką, to niewielki program instalowany w przeglądarce. Może zmieniać wygląd stron, blokować elementy, uzupełniać formularze, tłumaczyć teksty albo zapisywać notatki. Działa w tle i często reaguje na każdą odwiedzaną stronę.
Właśnie to jest najważniejsze do zapamiętania: dodatek działa w ramach uprawnień, które mu przyznasz. Niektóre potrzebują dostępu tylko do jednej strony, inne chcą odczytywać i zmieniać dane na wszystkich odwiedzanych witrynach. Im szersze uprawnienia, tym większe potencjalne ryzyko.
Jakie dodatki bywają naprawdę przydatne
Nie ma potrzeby instalowania wielu rozszerzeń. Zwykle wystarczy kilka dobrze dobranych, które rozwiązują konkretny problem. Najczęściej przydają się:
- blokery reklam i elementów śledzących – ograniczają natrętne reklamy i przyspieszają ładowanie stron, choć niektóre serwisy mogą wtedy działać gorzej;
- menedżery haseł – pomagają tworzyć unikalne, trudne do odgadnięcia hasła i wypełniają je automatycznie;
- tłumacze i słowniki – wygodne przy czytaniu obcojęzycznych stron;
- narzędzia do notatek i zapisywania artykułów – porządkują materiały na później;
- dodatki ułatwiające czytanie – zmieniają rozmiar czcionki, kontrast lub usuwają zbędne elementy ze strony;
- kontrola kart – usypiają nieużywane karty, co może odciążyć komputer.
Zanim coś zainstalujesz, zadaj sobie pytanie, czy naprawdę tego potrzebujesz i czy to samo nie jest już dostępne w ustawieniach przeglądarki. Wiele funkcji, na przykład tłumaczenie czy zarządzanie hasłami, bywa wbudowanych.
Na czym polegają zagrożenia
Rozszerzenia, jak każde oprogramowanie, mogą być wykorzystane w złych celach. Oto najczęstsze problemy:
- zbieranie danych o przeglądaniu – dodatek może rejestrować odwiedzane strony i sprzedawać lub przekazywać te informacje dalej;
- podmienianie reklam i wyników wyszukiwania – po instalacji pojawiają się obce banery albo zmienia się strona startowa;
- przechwytywanie danych z formularzy – w skrajnym przypadku także loginów, haseł czy danych płatniczych;
- przejęcie dodatku po czasie – dawniej niegroźne rozszerzenie może zmienić właściciela albo dostać aktualizację, która zmienia jego działanie;
- fałszywe kopie popularnych narzędzi – podszywają się pod znane dodatki, mają podobną nazwę i ikonę.
Sklepy z dodatkami prowadzą weryfikację, ale nie gwarantuje ona stuprocentowej ochrony. Ocena w sklepie czy duża liczba pobrań nie dowodzą jeszcze, że dodatek jest bezpieczny.
Jak bezpiecznie wybierać i instalować
Kilka prostych nawyków znacznie zmniejsza ryzyko.
- Instaluj tylko z oficjalnego sklepu przeglądarki. Unikaj plików pobieranych z przypadkowych stron i instalatorów dołączonych do innych programów.
- Sprawdź autora. Rzetelny twórca zwykle ma opis, stronę producenta, politykę prywatności i historię aktualizacji.
- Przeczytaj opinie krytycznie. Zwracaj uwagę na te negatywne i najnowsze. Podejrzane są masowo powtarzające się, zbyt entuzjastyczne komentarze.
- Przejrzyj wymagane uprawnienia. Jeśli prosty dodatek do zmiany koloru strony chce dostępu do wszystkich danych na każdej witrynie, to sygnał ostrzegawczy.
- Zwróć uwagę na nazwę. Fałszywki często różnią się jedną literą lub dodatkowym słowem.
- Poczytaj o dodatku poza sklepem. Opinie i omówienia w niezależnych źródłach pomagają wychwycić problemy.
Jeśli to możliwe, ogranicz dostęp do wybranych witryn. Wiele przeglądarek pozwala ustawić, żeby rozszerzenie działało tylko po kliknięciu lub tylko na określonych stronach.
Regularne porządki i co zrobić po wpadce
Raz na kilka miesięcy otwórz listę zainstalowanych rozszerzeń i zadaj sobie trzy pytania: czy z tego korzystam, czy nadal jest aktualizowany i czy jego uprawnienia wciąż są uzasadnione. Zbędne dodatki po prostu usuń. Wyłączone, ale nieusunięte rozszerzenia nadal zalegają w systemie.
Warto też osobno traktować przeglądarkę służbową i prywatną, a w tej, w której logujesz się do bankowości, trzymać możliwie mało dodatków.
Gdy podejrzewasz, że coś jest nie tak, zwróć uwagę na takie sygnały jak:
- zmieniona strona startowa lub wyszukiwarka domyślna,
- nieznane rozszerzenia, których nie instalowałeś,
- wyskakujące reklamy w miejscach, gdzie wcześniej ich nie było,
- wyraźne spowolnienie przeglądarki.
W takiej sytuacji usuń podejrzane dodatki, przywróć ustawienia przeglądarki i przeskanuj komputer programem antywirusowym. Jeśli mogły zostać ujawnione hasła, zmień je z innego, zaufanego urządzenia i włącz weryfikację dwuetapową tam, gdzie to możliwe. Przy podejrzeniu kradzieży danych finansowych skontaktuj się niezwłocznie ze swoim bankiem.
Rozszerzenia nie muszą być powodem do obaw. Wystarczy traktować je jak każde inne oprogramowanie: instalować z rozwagą, ograniczać ich liczbę i regularnie sprawdzać, co tak naprawdę robią w Twojej przeglądarce.